FINANCIAL PRESS Polska

Nie palisz papierosów? Mylisz się! „Palisz” oddychając, a do tego jeszcze pijesz…

Przebywając średnio tylko dwie godzinny dziennie na dworze, mieszkańcy wielu polskich miast wdychają powietrze zawierające tyle szkodliwych substancji, ile przyjmuje niejeden palacz. Według wyliczeń Polskiego Alarmu Smogowego, niepalący mieszkaniec Suchej Beskidzkiej nieświadomie „wypala” dziennie aż 12 papierosów! To ponad dwa razy więcej niż krakowianin i sześć razy więcej niż warszawianin.

Polski Alarm Smogowy przelicza zawartość w powietrzu benzo(a)pirenu na wypalane papierosy. Benzopireny to silnie rakotwórcze związki chemiczne, które występują m.in. w dymie podczas spalania papierosa, w zanieczyszczonym powietrzu czy w smogu. Ich stężenie to jeden z parametrów jakości powietrza.

Poza tym podczas smogu wdychamy tlenki siarki, azotu i amoniak. Smog zawiera też metale ciężkie. Można powiedzieć, że to śmiertelnie niebezpieczne zjawisko: związki te zwiększają prawdopodobieństwo zgonu spowodowanego chorobami układu krwionośnego, oddechowego i nerwowego.

– Szkodliwe substancje, pyły i związki chemiczne trafiają do naszych płuc, kumulują się w układzie oddechowym, krążenia i w całym organizmie – mówił w Polskim Radiu doktor Piotr Dąbrowiecki z Wojskowego Instytutu Medycznego. Konsekwencją jest rozwój alergii, astmy czy chorób nowotworowych.

– Wiele mówi się o skutkach wdychania szkodliwych substancji – to bardzo dobrze, że te informacje są nagłaśniane. Jednak nie można zapominać, że to, co unosi się w powietrzu, później spływa z deszczem do rzek, jezior i wód gruntowych – zauważa Andreas Sygut z firmy Infraster, która specjalizuje się w oczyszczaniu wód opadowych.

Musimy mieć świadomość, że smog truje nas na różne sposoby. Długotrwałe wdychanie tak zanieczyszczonego powietrza wystawia nas na niebezpieczeństwo utraty zdrowia a nawet życia. Naukowcy potwierdzają, że wody opadowe, jeszcze zanim dotrą do powierzchni ziemi, ulegają znacznemu zanieczyszczeniu. W ślad za nimi, zanieczyszczone zostają źródła czerpalne wody pitnej, wody podziemne i kąpieliska. Organizmy wodne – w tym ryby – kumulują szkodliwe substancje. Trafiając na nasze stoły przestają być symbolem zdrowej żywności.

W deszczówce zbiera się mnóstwo szkodliwych substancji, w tym metale ciężkie, węglowodory – substancje określane przez Unię Europejską i polskie prawo jako priorytetowe do oczyszczenia. Smog w polskich miastach powoduje, że ich stężenie ulega jeszcze zwielokrotnieniu. Gros opadów trafia bezpośrednio do środowiska.

– Najgorsze jest to, że samorządy, właściciele parkingów, stacje benzynowe, zakłady przemysłowe, właściciele dróg, nie zdają sobie sprawy, że oczyszczanie wód opadowych jest ich obowiązkiem – mówi Andreas Sygut z Infrastera, wyłącznego w Polsce dystrybutora szwedzkich filtrów Swedrop. – Mówi o tym w sposób bezpośredni obowiązująca w każdym kraju Unii Europejskiej Ramowa Dyrektywa Wodna.

Warto również pamiętać, że problem smogu nie dotyczy tylko dużych miast. Są dni, w których oddychać nie powinni warszawiacy, a często pojawiające się o tej porze roku mgły we Wrocławiu, które sprawiają, że miasto wygląda wręcz baśniowo, to wisząca w powietrzu trucizna. Co prawda tam nie padają krakowskie rekordy, ale normy również bywają przekraczane o kilkaset procent. Po opadach – zbawiennych dla mieszkańców Krakowa, Warszawy i Wrocławia – wypłukane z powietrza toksyny trafiają do Wisły i Odry, a stamtąd do Bałtyku.

Choć najczęściej media informują o kilkukrotnym przekroczeniu norm stężenia szkodliwych substancji w dużych miastach, to jednak ich mieszkańcy nie mają wcale najgorzej. Złą sławę ma Kraków, ale o ile przeciętny mieszkaniec tego miasta wchłania ekwiwalent 5,5 papierosa, to wspomniany już mieszkaniec Suchej Beskidzkiej aż 12. Lepiej również nie oddychać zbyt głęboko w Rybniku, bo „spalimy” dziewięć papierosów. W Zabrzu sześć. Wrocławianie w tym zestawieniu mogą czuć się zdrowo: palą „tylko” trzy dziennie, a mieszkańcy największej polskiej aglomeracji – dwa.

– Powinniśmy dbać o to, aby jak najwięcej szkodliwych substancji spływających z wodami opadowymi zatrzymywać: nie dopuszczać do tego, aby ogromne ilości tlenków siarki, azotu, amoniaku i metali ciężkich spływały do wód powierzchniowych i gruntowych – apeluje Andreas Sygut.

Przebywając na dworze dwie godziny dziennie mieszkańcy tych miast wchłaniają tyle benzo(a)pirenu, jakby palili każdego dnia:

  • Sucha Beskidzka -> 12 papierosów
  • Rybnik -> 9 papierosów
  • Zabrze -> 6 papierosów
  • Kraków -> 5,5 papierosa
  • Katowice -> 4,5 papierosa
  • Wrocław -> 3 papierosy
  • Warszawa -> 2 papierosy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *