FINANCIAL PRESS Polska

Dealerzy Volkswagena staną przed sądem? Koncern naważył im piwa

Jeden duży pozew bezpośrednio przeciwko niemieckiemu koncernowi oraz kilkanaście lub kilkadziesiąt pozwów przeciwko polskim dealerom sprzedającym skody, seaty, volkswageny czy audi – to szykują kierowcy oszukani przez producenta samochodów. Organizują się właśnie do złożenia pozwu zbiorowego na portalu pozywamy-zbiorowo.pl. Na razie nie wiadomo, ile Polacy będą się domagać od niemieckiego koncernu i polskich dealerów, ale suma roszczeń może iść w miliony złotych.

Sprawa oczywiście dotyczy instalowania w samochodach z silnikami diesla oprogramowania, które fałszuje wskazania zanieczyszczenia powietrza. Dlaczego jednak Volkswagen AG zostanie pozwany osobno, a polscy dealerzy innym trybem?

– Przepisy jasno regulują prawa konsumentów, czyli osób fizycznych nie prowadzących działalności gospodarczej. Mogą oni pozywać, zbiorowo lub indywidualnie, sprzedawcę, czyli w tym przypadku konkretny salon samochodowy – wyjaśnia mecenas Maciej Broniecki z kancelarii Dauerman, która współpracuje z pozywamy-zbiorowo.pl i będzie prowadzić sprawy w imieniu poszkodowanych.

Inaczej jest z firmami, które w świetle tych przepisów nie są konsumentami. W Polsce najwięcej samochodów sprzedawanych jest właśnie przedsiębiorcom, którzy jednak wcale nie pozostają bezradni wobec nieuczciwych praktyk Volkswagena.

– W naszej kancelarii wnikliwie przeanalizowaliśmy sprawę i znaleźliśmy drogę prawną, dzięki której przedsiębiorcy mogą skutecznie dochodzić swoich roszczeń. Jednak w przeciwieństwie do konsumentów, w trybie pozwu zbiorowego mogą pozwać producenta – nie sprzedawcę – wyjaśnia mecenas Broniecki. – Zatem pozew powinni skierować przeciw Volkswagen AG w Wolfsburgu w Dolnej Saksonii.

Przy czym nie ma tu znaczenia, czy poszkodowanym jest prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą czy duża firma dysponująca pokaźną flotą. Nie odgrywa roli również roli sposób nabycia pojazdu – czy to gotówka, kredyt czy leasing. Istotne jest, że pokrzywdzonym jest użytkownik pojazdu i to on powinien domagać się rekompensaty.

– W przypadku, gdy pokrzywdzona jest większa liczba osób, to najtańszym i najbardziej efektywnym sposobem dochodzenia swoich racji jest pozew zbiorowy. Dlatego na naszym portalu pozywamy-zbiorowo.pl gromadzimy chętnych do przyłączenia się. Nie ma lepszego miejsca do kojarzenia ludzi mających ten sam interes niż internet – zapewnia Maciej Żyłka, wydawca serwisu www.pozywamy-zbiorowo.pl. – Uruchomiliśmy nawet specjalny dział przeznaczony tylko dla poszkodowanych przez koncern Volkswagen: vw.pozywamy-zbiorowo.pl.

Jednak aby móc złożyć pozew zbiorowy, musi się zebrać minimum 10 chętnych. O ile sprawa jest prosta wśród przedsiębiorców, którzy pozywać będą producenta, to trudniej może być zgromadzić zainteresowanych pozwaniem konkretnego salonu.

– Jeśli kupiliśmy nasz samochód w salonie A, to musi do nas dołączyć jeszcze minimum 9 osób, które także nabyły pojazd w salonie A, aby pozwać sprzedawcę w trybie pozwu zbiorowego. Klienci dealera B muszą złożyć swój pozew, przeciw dealerowi B – wyjaśnia Maciej Żyłka.

Dlatego pozwów przeciw dealerom może być bardzo dużo, choć najgłośniejszy z pewnością będzie ten przeciw samemu Volkswagenowi. Polska kancelaria kontra olbrzymi, ponadnarodowy koncern? To jak starcie Dawida z Goliatem.

– O tym, jak sprawę rozstrzygnie sąd, nie przesądza wielkość podmiotów przed nim występujących, a siła argumentów i dowodów. Volkswagen sam się przyznał, że dostarczał samochodów innych niż deklarował. Nie trzeba tu udowadniać rozpowszechniania nieprawdziwych informacji, jedynie trzeba dowieść, dlaczego należy się rekompensata akurat w takiej wysokości. W takich sprawach nie można mieć kompleksów – wskazuje mecenas Broniecki z kancelarii Dauerman. – Poza tym – co byłoby najkorzystniejsze dla poszkodowanych Polaków i jednocześnie dla producenta aut – liczymy, że uda nam się zawrzeć ugodę przedsądową. Zaoszczędziłoby to obu stronom wiele kosztów, a polscy kierowcy szybko otrzymaliby należne im rekompensaty.

O jakiej kwocie mowa? Kancelaria Dauerman na razie jej nie zdradza. Stara się jak najrzetelniej wycenić roszczenie, aby kwota budziła jak najmniej zastrzeżeń ze strony dealerów i niemieckiego koncernu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *